Archiwum Scenariuszy
Mafia 2 Machinima
"Machinima Świąteczna 2013"

Założenia: Tradycyjna machinima na 24 grudnia.
Uwaga do osób dubbingujących: Czytajcie tylko polskie kwestie, angielskie będą tylko napisane na dole jako tłumaczenie.


Intro

Pojawia się intro kanału, tzn. ten mój napis DonMateo07PL, który błyska. Po tym intro filmu:
Pogoda jest ładna, jest jasno, ok. godziny 13, sypie lekki śnieżek. Leci wesoła, świąteczna muzyczka.
Ujęcia na różne akcje w parku. Pojawiają się napisy, nie duże i lekko rozmazane: "DonMateo07PL", zmiana ujęcia, "Prezentuje". Po napisach jeszcze 3 ujęcia w parku.
Ujęcie na bohatera, przygruby facet, w brązowym płaszczu z beretem na głowie, model postaci Joe.
Przechadza się po parku kierując się w stronę swojego domu. Gdy przechodzi przez ulicę, przygląda mu się policjant.
Joe: Wesołych Świąt, Panie władzo! / Merry Christmas, Officer!
Policjant zmieszany, odburka mu.
Policjant: Wesołych... / Merry Christmas...
Ekran się ściemnia, 2 sek. przerwy.

Scena 1

Empire Bay, Green Field. 22 Grudzień 1946 / Empire Bay, Green Field. December 22nd, 1946.
Bez żadnego przejścia, pojawia się kolejna scena.
Joe siedzi w swoim domu przed kominkiem, wpatrując się w ogień.
Za oknem ciemno, mocno sypie śnieg. W tle z radia leci cicho świąteczna muzyka.
Joe: ehhh... (wzdycha) / ehhh...
Joe: Ile ja mógłbym dać, żeby tylko mieć kogoś bliskiego, z kim mógłbym spędzić święta...
/ How much would I give to have someone close I could spend Christmas with...
Joe: Na co mi te wszystkie bogactwa, samochody, garnitury...? / What do I need all of these luxuries and cars and suits for...?
Chwila ciszy, nagle komunikat w radiu.
Spiker: Empire Bay, Classic Radio, mamy dzisiaj 22 grudnia 1946 roku, zapowiadają się na prawdę udane święta! / Empire Bay, Classic Radio, today is the 22nd of December 1946. It seems like this will be a really happy Christmas!
Ujęcie na smutną twarz bohatera.
Spiker: Niestety nie wszyscy potrafią się cieszyć świętami tak jak my, ludzie, którzy nie mają rodziny. Nasze radio postanowiło zorganizować kolację wigilijną dla potrzebujących, za 2 dni, 24 grudnia o godzinie 18:30 w barze Mona Lisa. Wszystkich, którzy nie mają z kim spędzić tego magicznego wieczoru, serdecznie zapraszamy! / Unfortunately, not everyone can enjoy the holidays like us. People, who don't have families. Our radio station decided to arrange a Christmas Dinner for everyone in need, in 2 days, on the 24th of December at 18:30 at the Mona Lisa bar. Everyone lonely this Christmas is welcome!
Spiker: Szukamy również osób zainteresowanych sponsoringiem, w tym celu prosimy się skontaktować pod numer 555-328-127. Wesołych Świąt! / We're also looking for sponsors. For this purpose, please contact 555-327-127. Merry Christmas!
Z radia zaczyna grać kolejna świąteczna piosenka.
Joe uradowany wstaje z fotela, podchodzi do telefonu, wykręca numer i dzwoni.
Chwilę czeka. Ujęcie na twarz z bliska.
Joe: Halo, dobry wieczór. Ja w sprawię sponsoringu. / Hello, good evening. Im calling regarding sponsoring.
Scena zanika.

Scena 2

Ujęcie na ciemne miasto (bez żadnego przejścia) na jedną z głównych ulic. Śnieg sypie, nikogo niema na ulicy.
Ujęcie jak Joe siedzi w samochodzi i jedzie. Jedno ujęcie w środku, kilka na zewnątrz.
Z radia w samochodzie Joe leci cover "Baby It's Cold Outside", max. 10 sek.
Samochód zanika w ciemności, tym samym łagodne przejście, przeniknięcie do następnej sceny.

Scena 3

Empire Bay, West Side. 24 Grudzień 1946 / Empire Bay, West Side. 24th December 1946.
Ujęcie na bar, pod nim kilka samochodów, również samochód Joe. Jest ciemno, zamieć śnieżna. Słychać tylko wiatr, oraz bardzo cicho kolędy, które biegną z wnętrza baru. Następne ujęcie już wewnątrz, Joe wchodzi do restauracji, wita go schludnie ubrana osoba stojąca przy drzwiach.
Facet: Witamy naszego drogiego sponsora! / Welcome, our dear sponsor!
Joe nic nie odpowiada, jego uwagę przyciąga dziewczyna siedząca na kanapie.
Ujęcie na twarz dziewczyny.
Joe idzie w jej stronę, po drodzę zaczepia ludzi, którzy siedzą przy stolikach obok, mówiąc.
Joe: Witam, jak się Panu podoba? / Hello, do you like it here?
Gość: Jest wspaniale, dziękuję. / It's fantastic, thank you.
Bohater idzie dalej do kobiety, która przykuła jego uwagę.
Siada obok niej. Siedzą chwilę nie odzywając się.
Po chwili.
Joe: Cześć, jak Ci się podoba przyjęcie. / Hey. How do you like the party?
Alice: Dobry wieczór, jest wyśmienicie. Bardzo fajnie, że ktoś coś takiego organizuje. / Good evening. It's exceptional. It's really kind of you to organise something like this.
Joe: Wiesz... Nie mam z kim spędzić świąt, jestem sam. Dlatego chciałem zasponsorować to przyjęcie. / You know... I don't have anyone to spend Christmas with, I'm alone. That's why I sponsored this.
Alice: Całkiem jak ja... Tak w ogóle to jestem Alice. / Just like me. Anyway, I'm Alice.
Joe: Joe. / Joe.
Przejście - ściemnienie.

Scena 4

Bohater i jego nowa dziewczyna stoją przed restauracją.
Alice: To ja muszę już iść, zaraz odjeżdża mój ostatni autobus. / I have to go now, my bus will leave soon.
Joe: Jaki autobus?! Wsiadaj, podwiozę Cię! / What bus? Get in, I'll drive you.
Alice: Nie rób sobie kłopotu... (zmieszana) / Don't bother.
Joe: Daj spokój, gdzie mieszkasz Alice? / C'mon. So, where do you live, Alice?
Wsiadają do samochodu Joe.
Alice: W Ostery Bay (Ostri bej) na ulicy Rajskiej. / In Ostery Bay, on Paradise st.
Samochód odjeżdża, zanika. Kamera jest statyczna. Samochód zanika we mgle, kamera podnosi się do góry na niebo. Widać Gwiazdę Betlejemską. Zaczynają lecieć napisy końcowe.

DUBBING:
Joe: Jakubek120 (nagrane)
Policjant: Gurlox (nagrane)
Spiker: Vader6701 (nagrane)
Facet: Cukier (nagrane)
Gość: UranG9630 (nagrane)
Alice: ???

MUZYKA:


SCENARIUSZ:
DonMateo07PL
Hades

MONTAŻ:
DonMateo07PL

TŁUMACZENIE:
Helomyname

WYKORZYSTANE MODYFIKACJE:
First Person View by Arbitrarymobster
FreeRide Joe Adventures v.3.0 by eXistenZ34 
Injector v.6 by eXistenZ34
Mafia 2 Machinima
"Zemsta"

Założenia: Kontynuacja Niewyrównanego rachunku
Uwaga do osób dubbingujących: Czytajcie tylko polskie kwestie, angielskie będą tylko napisane na dole jako tłumaczenie.

Trailer

Ciemność, pojawia się moje intro, i pojawiają się urywki z filmu.
Pomiędzy urywkami, napisy.
"Film produkcji DonMateo07PL"
ściemnienie, jeden z urywków z filmu
"Kontynuacja pierwszej machinimy w Mafii 2!"
kolejny urywek
"Historia, na którą warto czekać"
kilka urywków, po nich muzyka się zmienia.
jedno z ujęć jak Vito celuje, strzał, czarne tło
pojawia się cytat:
"Licha przyjaźń jak szkodliwa książka - warto ją kupić i zniszczyć" ~Aleksander Świętochowsk
teraz pojawia się data wydania machinimy, na razie bliżej nieokreślona.
Lektor: Film produkcji DonMateo07PL, kontynuacja pierwszej machinimy w Mafii 2! Historia na którą warto czekać...

Intro

Pojawia się napis ostrzegający przed wulgarnym słownictwem i brutalnością. Lektor go czyta.
Lektor: Niniejszy film zawiera wulgarne słownictwo oraz brutalne sceny - oglądasz na własne ryzyko. Autor filmu nie odpowiada za ich negatywny wpływ. / The film contains profanity and brutality. The author is not responsible for the negative effects!
Muzyka się włącza, spokojna, podobna do tej z pierwszej częsci, spokojna. Pojawia się ujęcie na miasto z góry, kamera z widoku na miasto podnosi się bardzo powolnie na niebo. Pojawiają się napisy początkowe.
- "Zemsta" / The Revenge
- "Jako kontynuacja Niewyrównanego Rachunku" / "The Unaligned Case" continues
Napisy rozmywają się, niebo się rozbłyszcza. Przejście do następnego ujęcia, które jest już w mieście, pokazuje szyld w sklepie z ubraniami oraz przechodniów. Pojawia się kolejny napis:
- "DonMateo07PL" / DonMateo07PL
Kolejne ujęcie, widać samochody, które wjeżdżają drogą na górę.
- "Przedstawia" / Presents
Następne ujęcie na dom bohatera od strony tarasu. Napis:
- "Zemsta" / The Revenge
Kamera przybliża się w stronę domu, ujęcie na samym tarasie, przejście do 1 sceny. Wszystkie te napisy czyta lektor
Lektor: Zemsta, jako kontynuacja Niewyrównanego rachunku, DonMateo07PL, Przedstawia. 

Scena 1

Empire Bay, Hillwood. 21 Lipiec 1948 / Empire Bay, Hillwood. 21 July 1948
Lektor: Empire Bay, Hillwood, 21 lipca 1948 roku.
Bohater, Vito siedzi na fotelu przed kominkiem, trzyma papierosa, prowadzi monolog, opowiada swoją historię.
Vito: (wzdychnięcie) Zlecenie za zleceniem, ani chwili spokoju. Od 2 lat cały czas pracuje. Zabijam! Morduje! Kiedyś to jeszcze było znośne, ale od pół roku szef każe mi zabijać niewinnych ludzi, biedne rodziny, które nie chcą płacić haraczu, lub ich po prostu nie stać. Wczoraj musiałem zabić żonę i dzieci biednego piekarza, który spóźniał się z zapłatą "za ochronę" / Order for order, I don't have a moment of peace. Since two years, I'm working full time. Killing! Slaughtering! It used to be bearable, but over the last six months the boss is making me kill innocent people, poor families who don't want to, or can't afford to pay the loan. Yesterday I had to kill the wife and children of a poor baker, who was late in paying for "protection".
Tutaj wspomnienie, obraz za mgłą, czarno biały. Ujęcie w mieszkaniu piekarza, słychać płacz dziecka, może i kilka ujęć. Koniec wspomnień.
Vito: Nie mam już na to wszystko siły! Niewytrzymuję. / I can't have it anymore
Vito wstaje z fotela
Podchodzi do okna, cały czas trzyma papierosa w ręce.
Staje przed oknem, na tle miasta i zaciąga się, po czym wdeptuje peta w podłogę.
Vito: Czas coś z tym zrobić! / It's time to do something about this.
dźwięk tak jakby uderzenia serca, czarny ekran.

Scena 2

Rozjaśnienie ekranu, bohater idzie chodnikiem w mieście, nieopodal baru, w którym przesiaduje jego szef.
Wchodzi do środka
Szef uradowany na jego widok.
Szef: Vito! Mój najlepszy człowiek! / Vito! My best man!
Vito: Szefie. Chcę z tym skończyć. Nie chcę już dla pana pracować. / Boss, I want to stop this. I dont wan't to work for you anymore.
Szef: Co się takiego stało, coś nie tak? / What happened, something wrong?
Vito: Nie, po prostu już nie wytrzymuję. / I can't handle it anymore.
Szef: Ale przecież znakomicie Ci idzie, mało Ci płacę? / But you're doing a great job! Don't I pay you enough?
Vito: Ale ta ciągła przemoc, ta brutalność, już mi psychika siada. / The constant violence, the brutality. I've had enough.
Szef w tym momencie zapala papierosa
Szef: No dobrze, przecież nie mogę Cię trzymać, ale mam prośbę. / Well okay, I can't force you to stay, but can you give me a favour?
Vito: Tak, o co chodzi? / Of course. What is it?
Szef: Wykonasz dla mnie ostatnie zlecenie?  / Will you do one last job for me?
Zaciąga sie papierosem
Szef: To musi być wykonane dzisiaj, a całej reszty moich "czyścicieli" niema, Joe pojechał wczoraj na wieś zebrać haracz od rolników. Frank złamał nogę, Vincenzo pojechał na inną robotę, a Edie leży w domu chory. / It has to be done today, but the rest of my.. "cleaners" aren't here. Joe went to the countryside to collect the farmers' protection money, Frank broke his leg, Vincenzo is doing another job right now, and Edie, he's at home, ill.
Vito: W czym problem? / What's the problem?
Szef: Chodzi o zabójstwo pewnego prawnika, który trzyma dowody na naszego klienta. Dzisiaj popołudniu ma czekać na jednego ze świadków w parku centralnym. / It's about taking out a lawyer, who has evidence for one of our clients. This afternoon he will be waiting for one of the witnesses in the Central Park.
Zaciąga sie papierosem i go zadeptuje
Szef: Dobrze byłoby jakbym został zdjęty z dużej odległości. / It'd be good if he was taken out from a distance.
Vito: Mam plan. / I have a plan.
Bohater odchodzi, machając ręką.

Scena 3

Vito parkuje swój luksusowy samochód, wysiada i wyjmuje z bagażnika karabin. Jest ujęcie na stojącego i palącego Vincenzo pod ścianą.
Idzie w stronę placu budowy. Kamera pokazuje ową lokacje.
Vito wchodzi schodami na górę, przechodzi przez remontowane pomieszczenia. Wchodzi dalej schodami, i wchodzi na dach.
Staje przy krawędzi, ładuje pocisk do karabinu.
Celuje w stronę parku.
Zaczyna szukać swojego celu.
Vito: Gdzie jesteś? / Where are you?
Patrzy przez lunetę dalej na przechodzących ludzi.
Zauważył, że jeden siedzi bardzo nerwowo na ławce
Vito: Czyżbyś to był ty? / Is this you?
Ujęcie na twarz bohatera.
Vito: Tak. To ty! / Yes. It's you!
Nagle za plecami Vita podchodzi kto inny. Jest to 'były' kolega Vita - Vincenzo. Bohater go zauważa, i bez odwracania twarzy wypowiada.
Vito: Vincenzo, co ty tu robisz, przecież to moja robota. / Vincenzo, what are you doing here? It's my job.
Vincenzo: Tak, wiem. Ale moja też się tu znajduje. I jesteś nią ty, nie możesz tak po prostu od nas odejść. / Yes, I know. But my job is also here, and that's you. You can't just quit like this.
Vito: Vincenzo, przecież jesteśmy przyjaciółmi, nie możesz tego zrobić. / Vincenzo, we're friends, you can't do this.
Podczas wypowiadania tego Vinc zaczyna do niego celować.
Vincenzo: Muszę, szef mi za to płaci, a wiesz, że nie lubi jak się nie wypełnia swojej roboty. Tak samo nie lubi jak się go zostawia! (ostatnie zdanie aktor musi akcentować) / I must, the boss is paying me for it. And you know he doesn't like it when someone doesn't do their job. Just like he doesn't like people leaving him!
Vito: Ile my się już znamy, kilka dobrych lat. / We've known each other for years.
Vincenzo: Dobra, chodź mam pomysł. / Okay, c'mon. I have an idea.
Vito: Uff (wzdychnięcie) / Phew...
Postacie idą, Vito idzie przodem.
Vincenzo zaczyna nagle celować do kolegi.
Vincenzo: Stój, miło było cię poznać. / Stay right there. It was nice knowing you.
Ujęcie jak Vincenzo strzela.
Vito upada na ziemię.
Czarne tło, smutna muzyka.
Pojawiają się 2 cytaty:

"Przyjaciel to ktoś, kto daje Ci totalną swobodę bycia sobą"  / "A friend is someone who gives you total freedom to be yourself."
~ Jim Morrison

"Jest znacznie łatwiej burzyć niż budować, szkodzić niż pomagać, nienawidzić niż kochać" / "It is much easier to destroy than to build, to harm than help, hate than love"
~ Alfred Aleksander Konar

Zaczynają lecieć napisy końcowe. W tle widać różne losowe ujęcia z miasta.
Lektor czyta te najważniejsze kwestie takie jak:
Lektor: Dubbing, muzyka, scenariusz i montaż, tłumaczenie, korekta tłumacznia, wykorzystane modyfikacje, jako lektor czytał KaszubTV / dubbing, music, scenario, assembly, transplate, translation adjustment, modyfications, read by KaszubTV

DUBBING:
Lektor: KaszubTV (nagrane)
Boh: At777 (nagrane)
Szef: Arlen689 (nagrane)
Vincenzo: PitchBlack

MUZYKA:

zostanie wpisana pod sam koniec.

SCENARIUSZ I MONTAŻ:
DonMateo07PL

TŁUMACZENIE:
Helomyname

WYKORZYSTANE MODYFIKACJE:
First Person View by Arbitrarymobster
FreeRide Joe Adventures v.3.0 by eXistenZ34 
Injector v.6 by eXistenZ34
Mafia 2 Machinima
"Niewyrównany rachunek"

Założenia: Machinima o zabójcy na zlecenie, nic specjalnego. Pierwsza moja machinima z angielskimi napisami.
Uwaga do osób dubbingujących: Czytajcie tylko polskie kwestie, angielskie będą tylko napisane na dole jako tłumaczenie.

Intro

Na wstępnie napis, lektor go czyta.
Lektor: Niniejszy film zawiera wulgarne słownictwo oraz brutalne sceny - oglądasz na własne ryzyko. Autor filmu nie odpowiada za ich negatywny wpływ. / The film contains profanity and brutality. The author is not responsible for the adverse effects!
Ciemne tło rozjaśnia się, parę ujęć pokazujących Empire Bay, ostatnie z nich pokazuje okno mieszkania bohatera, jedno z miejsc w UpTown. Podczas ujęć lecą napisy takie jak "DonMateo07PL", "Przedstawia", "Pierwszą pełnowrawną machinimę z Mafii 2 na świecie!", "pt. Niewyrównany Rachunek" Lektor czyta te napisy.
Lektor: DonMateo07PL przedstawia. Pierwszą pełnoprawną machinimę fabularną z Mafii 2 na świecie! Pod tytułem. Niewyrównany rachunek. / DonMateo07PL presents. The first feature-length machinima in Mafia 2!  "The Unaligned Case"

Scena 1

Bohater budzi się, wstaje z łóżka, siada na nim. W tym czasie dochodzą odgłosy dzwoniącego telefonu.
Lektor: Empire Bay, Up Town, 17 kwietnia 1947 roku. / Empire Bay, Up Town. 17 April 1947
Boh: Boże Święty, kto znowu? / God! Who's again?
Podchodzi do telefonu, odbiera.
Boh: Halo? / Hello?
Szef: Vito? Jest robota. / Vito, I have a job
Boh: O co chodzi, co tym razem? / What is it, what this time?
Szef: Pamiętasz tego, (odchyrknięcie) Appolyona? czyt. apoljona / Do you remember him? yhhym! Appolyon!
Boh: Tego klienta, który zlecał zabicie swojego brata? / This customer who commissioned the kill of his brother?
Szef: Tak / Yes
Boh: Co z nim? / What about him?
Szef: Problem jest tutaj taki, że nas oszukał, pieniądzę, które nad dał, były fałszowane, i to dość słabo. Nie ze mną te zagrywki! Nie pozwolę, żeby jakiś śmieć tak mnię traktował!!! Żaden kurwa!!! (pod koniec aktor musi wyrazić z siebie emocje niezłej frustracji, tak aby było to  wiarygodne) / The problem is here, that has deceived. The money was forged, poorly. Not with me these tricks! I will not let, that some bitch treat me! Nobody,  fuck!
Kamera pokazuje zakłopotaną postać Vito.
Szef: Zabij skurwysyna, wiesz gdzie mieszka... (zmęczony, po nie słabej frustracji, już odpuszcza, i opuszcza ton, mówi nad spokojnie) / Kill that motherfucker, you know where he live.
Szef rzuca słuchawką.
Kamera na Vito, pip pip pip. Bohater odkłada słuchawkę. Bohater podchodząc do szafy mówi:
Boh: Ja pierdole... Ten to ma nasrane. (przerażony, z pożałowaniem dla szefa) / Holy shit, he has a shit in the head
Vito otwiera szafę, ściemnienie obrazu. Dźwięk przebierania się. Obraz się rozjaśnia, bohater zamyka drzwi do mieszkania, po zamknięciu schodzi schodzami na dół.

Scena 2

Bohater wychodzi ze swojej kamienicy, podchodzi do samochodu, nie zwracając uwagi na przechodniów. Wsiada, odpala silnik i odjezdża. Jedzie kawałek, jedzie, jedzie, po jakimś czasie samochód przed nim nagle hamuje, Vito nie zdążąc zrobić tego samego, wjeżdża w tył jego samochodu. 
Boh: No żesz ja pierdole! / Fuck!
Kierowca w tym czasie wysiada z samochodu, mówi:
Kierowca: Mój nowy samochód! Co ty zrobiłeś?! (rozpaczliwie) / My new car! What did you done?
Bohater w tym momencie wysiada ze swojego samochodu
Boh: Sorry chłopie, ale to twoja wina. / Sorry man, but it's your fault
Bohater gestykuluje rękoma pokazując na samochód.
Kierowca: Ale, ja przepraszam, naprawdę... (zastraszony, zauważył z kim ma do czynienia) / I'm sorry, really!
Bohater podchodzi do 'ofiary' i rozwala mu głowę o maskę jego samochodu. Kierowca krzyczy.
Kierowca: Nie!! Aaa, proszę, nie!! błagam! ehhe (odkaszla krwią) oraz dźwięk umierania (taki jęk aktor musi oczywiście wydać z siebie) / Noo! Aaa, please, no! Sorry! ehhe...
Ludzie się przyglądają. Kiedy Vito odchodzi do swojego auta, wymawia kwestię:
Boh: Możesz zacząć, jednak to ja skończę... / You can start, but then I will finish it...
Ludzie się przyglądają, bohater odjeżdża.

Scena 3

Posesja klienta, bohater podjeżdża, parkuje obok dróżki, kiedy jeszcze siedzi za kierownicą mówi:
Boh: Tak, to tutaj, to miejsce jest tak charakterystyczne, że nie da się go zapomnieć / Yes, it's here, this place is so characteristic, that  I can't forget.
wysiada i podchodzi do drzwi domu. Zaczyna pukać, cisza.
Boh: No więc tak wolisz? / So do you prefer?
Bohater wyważa drzwi i wchodzi do środku, od razu przykleja się do ściany i wyjmuje pistolet. Otwiera jedne drzwi, otwiera drugie drzwi, mówi i idzie dalej.
Boh: A może cię nie ma w domu, Panie Appolyon? (szeptem) / Maybe, are you out home, Mr Appolyon?
Bohater idzie dalej, wychyla się widząc salon, tam widzi w oknie swojego klienta, którego musi zabić.
Boh: A jednak! Tu jesteś maleństwo! (szept) / And yet! Here you are baby!
Bohater idzie dalej schodzami skradając się, na dole też przykleja się do ściany. Na dole widzi jak klient idzie w prawą stronę, cały czas go nie widzi. Vito idzie cały czas skradając się w stronę balkonu. Wychodzi na balkon, przycelowuje w główę klientowi, i mówi.
Boh: Panie Appolyon! (prowokacyjnie) / Mr Appolyon!
Klient: Vito. Co ty tu robisz? I czemu do cholery do mnie celujesz? / Vito. What are you doing here? And why are you aiming to me?
Boh: Wiesz dobrze po co tu przychodzę. / You know, why I'm here
Klient: Nie zbyt, wyjawisz mi tą tajemnicę? / Not much, I divulge this secret?
Boh: Już dobrze wiesz... / You know...
Klient: Coś nie tak, z poprzednim zleceniem, jakieś problemy z moim bratem? / What's wrong with the previous work, any problems with my brother?
Boh: Nie, wącha już kwiatki od spodu, a ty zaraz do niego dołączysz. / No, he's dead, and you will join him.
Klient cały czas gestykuluje, próbując przekonać oprawcę
Klient: To chyba dobrze... Dostaliście zapłatę, więc w czym problem? / It's a good thing... You get the money, so what's the problem?
Boh: W niej problem! Szefowi bardzo nie spodobało się, że forsa była trefna. (zły) / It's the problem! Boss very not like the dough was forged.
Klient: Ale, ale ja, ja. Ja nie wiedziałem! (zaczyna się jąkać) / But, but, I, I. I didn't know!
Boh: Nie wcale, kurwa! / Don't fuck!
Klient: Pr, proszę, zapłacę, dużo więcej, nor, normalnie. (rozpacz) / Pl, please, I will pay, so much.
Boh: Było trzeba to zrobić prędzej! / There have to do it sooner!
Klient: A, Ale, bł, błagam! Oddam wszystko co mam! (zaczyna płakać) / B, but, pl, please! I will give all, what I have!
Klient: (płacze)
Boh: Teraz to już za późno! / Now it's too late!
Strzał został oddany. Cisza. Po chwili Vito chowa broń, i odchodząc wypowiada kwestię na tle miasta.
Boh: Bogaty, chciwy skurwysyn... / Rich, greedy motherfucker...
Bohater idzie w stronę domu, przejście, bohater wychodzi z domu, i wsiada do swojego samochodu. Odjezdża. W tle słychać policyjne syreny.

Scena 4

Bohater dojeżdża do baru, w którym przesiaduje jego szef. Parkuje, wysiada z samochodu.
Boh: Szef nigdy nie lubił dobrych bogatych barów... / Boss never like't a expensive bars...
Vito idzie do środka, otwiera drzwi, wchodzi. Na kanapie siedzi jego szef.
Szef: I co?! (z zaciekawieniem) / And?
Boh: Załatwione, obyło się bez zbędnych problemów. / It's done, there were any problems.
Szef: A policja? / What about the police?
Boh: Nie zdążyła dojechać, a mnie już tam nie było. Cicha robota jak zawsze. / Before thay ride, I was not there. Silent job as always.
Szef: Dobra, jako zapłatę weź sobie jego dom, Giuseppe załatwi ci papiery na niego, policja po jakimś czasie przestanie sie nim interesować. / Ok, as payment, take his house. Giuseppe will do you the papers. The police after some time cease to be interested in.
Szef: Pasuje?! (wybuchowo to powiedział, ale szczęśliwie) / Could it be?
Boh: Niech będzie, całkiem spora, i ładna ta chata. / May be, house is large, and pretty.
Szef: Dobra, czyli obaj jesteśmy zadowoleni. / Good, so both are pleased.
Szef: Chodź, walniemy sobie drinka. / Come on, let's get a drink.
Boh: Niestety szefie, przepraszam, ale muszę już iść. / Sorry boss but I have to go.
Szef: Dobra jak tam sobie chcesz. / Ok, what's do you want.
Bohater odchodzi, i wychodzi z baru. Po wyjściu jeszcze pali, i w tym momencie obraz się ściemnia, i zaczynają lecieć napisy końcowe.
Lektor czyta te najważniejsze kwestie takie jak:
Lektor: Dubbing, muzyka, scenariusz i montaż, tłumaczenie, korekta tłumacznia, wykorzystane modyfikacje, jako lektor czytał KaszubTV / dubbing, music, scenario, assembly, transplate, translation adjustment, modyfications, read by KaszubTV

DUBBING:
Lektor: KaszubTV (nagrane)
Boh: At777 (nagrane)
Szef: Arlen689 (nagrane)
Kierowca: Jakubek120 (nagrane)
Klient: KetothPL (nagrane)

MUZYKA:

Onlymeith - Quiet Rain
Kevin MacLeod - We Got Trouble
Kevin MacLeod - Mechanolith
Canton - Benbient
Artemisstrong - H.P. Lovecraft
Kevin MacLeod - Long Stroll
AlexBeroza - Improvisation On Friday...

SCENARIUSZ I MONTAŻ:
DonMateo07PL

TŁUMACZENIE:
DonMateo07PL

KOREKTA TŁUMACZENIA:
Jakubek120

WYKORZYSTANE MODYFIKACJE:
First Person View by Arbitrarymobster
FreeRide Joe Adventures v.3.0 by eXistenZ34 
Injector v.6 by eXistenZ34
Minecraft Machinima
"Szare Dni"

Założenia: Machinima ma przypominać PRL, zarówno go parodiując

Scena 1

Czarne tlo, powoli pojawia sie napis "1981 rok. Polska, Bydgoszcz" i znika. Teraz pojawia sie "Szare Dni" tutaj z cudzyslowiem. Rowniez znika. Muzyka zaczyna grac, powoli sie zglosnia jeszcze podczas znikania napisow, muzyka to "Dzem - Jak malowany ptak" 29 sek. Po zniknieciu napisu czarne tlo sie zmienia na szary blok, na osiedle, kolejne ujecie pokazuje okno mieszkania bohatera. Kiedy kamera jest juz wewnatrz mieszkania jakosc audio sie zmienia, na taka jakbym gralo ze stojacego tam magnetofonu. Ujecie na spiacego bohatera, budzi sie:
Boh: (ziewniecie) O Jezuu!
Wali w magnetofon reka, muzyka sie wylacza, jest charakterystyczny pstryk.
Patrzy przez okno, widzi swoja gablote, ktora stoi na parkingu, i jeszcze jeden samochod, ktory wlasnie odjezdza, i jest to 125p. Boohater idzie do kuchni, bierze z polki sloik z napisem "smalec", stawia go na szawce, w tym momencie  przerywa mu pukanie do drzwi. Bohater podchodzi i otwiera.
Sasiadka: Dobry, moge pozyczyc cukier?
Kamera od gory do dolu pokauje golego bohatera. Stoi w samych bokserkach.
Boh: Poczeka pani tu chwile. (Odchodzi)
Bohater idzie do kuchni i na jednym ujeciu kamery zaraz wraca ze szklanka cukru.
Boh: proszę
Sasiadka: serdecznie dziekuje, do widzenia!
Bohater odchodzi, idzie do pokoju, podchodzi do szafy i się ubiera.
Ubiera sie. Obraz sie sciemnia. Jest przejscie, nastepne ujecie kamery jest jak bohater ubrany wychodzi mieszkania, zamyka i idzie w strone windy. Czeka na winde, potem wchodzi i z 6 pietra zjezdza na dol, wychodzi z windy, nastepne ujecie jak wychodzi z klatki przed blok, przechodzi facet, bohater idzie w strone swojego trabanta, jest on bezowy. Wchodzi i odjezdza z parkingu. 

Scena 2

Bohater jadac przez ulice i blokowiska dociera na budowe bloku. Kiedy jedzie to gra muzyka. Zatrzymuje sie na piasku, obok 2 innych aut. Wysyp piasku jest niedaleko budowy bloku. Kiedy idzie niedaleko konstrukcji, do swojej budki kierownika, 2 pracownikow mowi mu jednoczesnie "dzien dobry panie kierowniku" starym zachrypnietym glosem. Jeden z robotnikow pije mleko. Kamera, zblizenie na mleko, zaczyna grac tylko muzyka. Kamera jest gdzies na budowie gdzie robotnik uderza mlotkiem o sciane, drugi wstawia drzwi. Kolejne ujecie, jak robootnik przesypuje piasek lopata z gory na betoniarke. Drugi ja wlacza. Nastepne ujecie na robotnika idacego z karnistrem na tle dzwigu. Jeszcze jednno ujecie na kierowce ciezarowki, ktory podjezdza. W nastepnym ujeciu nasz bohater wchodzi do swojej budki, zamyka drzwi, i zaczyna czytac gazete. Chwile ja czyta, gdy nagle pukanie do drzwi.
Boh: Prosze!
Gość: yyy... Dzien dobry, pan Opaliński?
Boh: Tak to ja, zapraszam.
W tym momencie gość zamyka drzwi. Nie slychac juz halasu z budowy
Gość: Wie Pan, bo ja mam takie pytanie.
Boh: hmm?
Gość: To znaczy... ja mam tutaj mieszkac! A chodzi o to, ze z pewnych przyczyn... musze sie wprowadzic jak najszybciej.
Boh: Nazwisko. (Wyciaga kartke ze spisem, szelest papieru)
Gość: Grudziejewicz Michal.
Boh: Wiesz Pan, sa terminy, ten blok jest wyyznaczony dopiero na nastepny rok.
Boh: Musisz Pan, poczekać.

Gość: Ale ja sie odwziecze.
Spojrzenie na twarz bohatera.
Gość: Moze to pana przekona.
Gość wyjmuje kartki na mięso, i przekazuje je bohaterowi.
Boh: nooo. To zmienia obraz rzeczy. Zobacze co da sie zrobic.
Gość: Serdecznie dziekuje.
Boh: Panie! Idź Pan już, bo jeszcze ktos sie dowie.
Facet: do widzenia! (serdeczny usmiech, który słychać)
Gośc wychodzi, i zamyka drzwi.
Ekran sie sciemnia. Przejście. 

Scena 3

Ujecie kamery jak bohater parkuje swojego trabanta pod sklepem z szyldem "Sklep Mięsny" napisany prl czcionka, wchodzi do sklepu, wychodzi z samochodu, spotyka sąsiada, który stoi pod sklepem z papierosem w ręce.
Boh: Witam! (miły głos)
Znajomy tylko kiwnął głową.
Wchodzi do sklepu, stoi chwilę w kolejce, przejście, stoi przy kasie, pokazuje otrzymane prędzej kartki na mięso mówiąc.
Boh: Da Pani tej kaszanki co tam leży. (pokazuje ją ręką)
Sprzedawczyni: To juz ostatnia. Wczoraj przywieźli, i wszyscy się na nie rzucili, hehe.
sprzedawczyni podaje.
Sprzedawczyni: Masz Pan, bedzie to 93 tys. zlotych
Bohater podaje pieniądze.
Boh: Dziękuję, do widzenia!
Bohater wychodzi ze sklepu, wsiada do auta i odjezdza do domu.

Scena 4 

W domu, bohater stoi w swojej kuchni, pali papierosa. Muzyka się włącza, bohater spalonego peta, wyrzuca do zlewu. Nagle pukanie do drzwi.
Boh: Kogo znowu niesie?
Podchodząc do drzwi, otwiera i widzi dwie sąsiadki, które przyszły z krzesłami, obejrzeć telewizję. Dwie młode panienki, jedna w sukience w kwiatki, druga w krótkiej spódnicy i z widocznymi cyckami. Kamera pokazuje ich z przodu, jak stoją przed drzwiami.
Sąsiadka: My przyszliśmy obejrzeć telewizję. Wpuścisz nas? Hihi.
Boh: Oczywiście! (miły i napalony głos)
Sąsiadki wchodzą, bohater zamyka za nimi drzwi. Pokazuje im ręką pokój, mówiąc:
Boh: Tam, zapraszam! (cały czas miły)
Idą w trzech do pokoju, bohater włącza telewizor, w tym czasie sąsiadki stawiają swoje krzesła i siadają, tak, że nie widać kiedy to robią. Na kolejnym ujęciu kamery siedzą sobie, bohater mówi:
Boh: Zrobię herbatę.
Sąsiadka: Mmm (miły, cichy odgłos)
Obraz się ściemnia, kiedy bohater wychodzi z pokoju. Bohater wchodzi do pokoju na nowym ujęciu, obraz się 'rozjaśnia' do normalności, idzie z 3 herbatami na metalowej tacce. Stawia je na stół, i siada do oglądnia z nimi. 

Scena 5 

Nastepny dzien, rano. Przed blokiem bohatera stoi jego dwoch sasiadow, ktorzy o nim plotkuja. Jeden z nich pali.
Sasiad 1: Panie, wiesz Pan jaki to z tego z szóstego piętra, kanciarz?
Sasiad 1: Mietek mi wczoraj mówił, łapówki podobno przyjmuje (ciszym glosem)
Sasiad 2: Ja słyszałem, że ten samochod, co on ma to kradziony, gdzieś tam podobno... (tekst urywa się)
Bohater nagle wychodzi z klatki
Sasiad 1: Cicho! Idzie!
Sasiad 2: Yhhhymm (odchrypniecie) Dzień dobry!
Sasiad 1: Dzien dobry Panie Zbigniewie! (serdeczne, ale udawane)
Sasiad 2: Lepiej byc uprzejmy, bo nie wiadomo, co moze zrobic... (po cichu, kiedy bohater troche odejdzie)
Bohater idzie do swojego trabanta, wchodzi, stara sie odpalic, ale samochod nie wspolpracuje.
Boh: Cholera! Szlak by cie trafil!
Kamera, spojrzenie na sasiada, ktory pali. Bohater zostawia samochod, i idzie na postoj taksowek.
Boh: Jedz Pan, na ulice "Stalina 13", tam na tamta budowe.
Taksowka odjezdza. Muzyka. Przez jazde widok z okna taksowki na ulice, na ktorych sie rozne rzeczy dzieja.
Po jakims czasie muzyka cichnie, przejscie.
Taksowka dojezdza na budowe, bohater placi taksowkarzowi, wysiada.
Taksowka odjezdza, bohater idzie do swojej budki. Kiedy otwiera do niej drzwi, milicjanci podchodza do niego od tylu z kajdankami w ręce.
Milicjant: Jest Pan aresztowany, za przyjmowanie lapowek.
Muzyka sie wlacza, napisy koncowe. Podczas napisow koncowych, epilog i monolog bohatera, oraz w tle widoki, na PRL osiedle.
Boh: Dostalem, dwa lata wiezienia, za przyjmowanie lapowek. Przezylem tam prawie caly stan wojenny. Podobno jakis bezdomny na mnie nakapowal. Nie mam pojecia, skad on o tym wiedzial, po wyjsciu poslubilem sasiadke, znalazlem nowa prace... Pod koniec lat 80 upadla komuna, dalej zylo sie tylko lepiej.Tutaj muzyka sie podglasnia, i pojawiaja sie napisy koncowe.


AKTORZY:
Mikeros
Gurlox
Helomyname
Assassynek

DUBBING:
Boh: NrGeek
Sąsiadka: Joker
Robotnik 1: ???
Robotnik 2: ???
Gość: Jakubek120
Sprzedawczyni: ???
Sąsiadka: ???
Sąsiad 1: ???
Sąsiad 2: ???

SKINY (postacie):
MrWolfiee
Ziom25
Helomyname

OTOCZENIE:
DonMateo07PL
Helomyname

MUZYKA:

Laurent Lombard

SCENARIUSZ:
DonMateo07PL

KAMERA, MONTAŻ itp.
DonMateo07PL
Short Joke Machinima
"Logika"

Założenia: machinima ma być śmieszna.

Ulica, w Lost Heaven. NPC chodza sobie. W tym momencie pojawia sie napis "DonMateo07PL przedstawia "
Gł. Bohater: Panie, co to jest logika?
Odp: Juz tlumacze. Ma pan moze rybki?
Gł. Bohater: Mam.
Odp: Aha to znaczy, ze ma pan dzieci?
Gł. Bohater: Tak.
Odp: Jak ma pan dzieci, to ma pan rowniez zone, tak?
Gł. Bohater: Oczywiscie
Odp: Czyli nie jest pan gejem?
Gł. Bohater: No, nie jestem.
Odp: Widzisz pan, to wlasnie jest logika.
Nastepnego dnia rano gdy pytajacy stoi na przystanku kolejki naziemnej, podchodzi do niego przechodzien, ktory wlasnie wszedl na ta stacje.
Pyt: Prosze pana, co to jest logika?
Gł. Bohater: A ma pan moze rybki?
Pyt: Nie.
Gł. Bohater: To jest pan gejem! (ujecie na powazna twarz pytajacego)
W tym momencie, jest przejście, i zaczynają się napisy końcowe.

AKTORZY:
Gurlox
UltorMiki
Jakubek120
Assassynek
TheFafik1994
Darkloid
Dominator465
MineVolt
Mikczyns
Bruunet99

DUBBING:
Gł. Bohater: Krzaker
Odp: dealereq (niepewne)
Pyt: iParaxable

SKINY (postacie):
MrWolfiee
Ziom25PL

SCENARIUSZ:
na podstawie kawału

KAMERA, MONTAŻ itp.
DonMateo07PL
Minecraft Machinima
"Skutek"

Założenia: machinima ma być dobrze wykonana, oraz ma posiadać morał


Pewna cicha noc. Mama właśnie kładzie Piotrka do łóżka
Mama: Śpij dobrze, kochanie!
Mama ledwo co wyszła z pokoju, Piotrek wstaje z łóżka, podnosi pieniądze z biurka, oraz wyskakuje przez okno. Biegnie, biegnie, ucieka z osiedla.
Chłopak dobiega do pewnego ciemnego zaułka, w którym stoi diler, trzymający w ręku woreczek z kokainą.
Piotrek: Masz towar?
Diler: Mam, dawaj 5 dyszek i spadaj. 
Piotrek rzuca pieniądze zakapturzonej osobie, a w zamian dostaje woreczek z narkotykami. 
Piotrek: Dzięki. (podczas odchodzenia)
Chłopak rozsypuje narkotyki na pobliskiej skrzyni, i zaczyna wdychać
Piotrek: (osoba dubbingująca musi nagrać jak wdycha[?])
Przechodzący policjanci widzą zaistniałą sytuacje, zaczynają gonić chłopaka, ten rzuca się do ucieczki.
Policjant: Stój policja!!!
Piotrek: (głośno oddycha)
Policjant: Natychmiast się zatrzymaj!
Piotrek nagle przewraca się, wszystko mu się rozmazuje, rozjaśnia, zaczyna słyszeć głosy (przytłumione + echo)
Mama: Nie chcesz jeść?
Diler: W nocy, tam na rogu.
Policjant: Żyje?
Piotrek: Babciu mogę 50zł?
Mama: Chodź spać.
Chłopak nagle budzi się w szpitalu, wszystko ma rozmazane.
Mama: Piotrek! Obudź się!
Chłopak nie potrafi nic powiedzieć. Pielęgniarka przechodzi po sali.
Mama chłopaka płacze nad nim, chłopak ponownie zasypia.
Kamera jest skierowana na okno widać jak dzień przechodzi w noc, a potem znowu w dzień.
Mama cały czas płacze nad synem. Nastaje nowy dzień. Tym razem chłopak już normalnie widzi, nad jego łóżkiem stoi pielęgniarka.
Piotrek: Gdzie mama? (zaspany, i zachrypnięty głos)
Pielęgniarka: Nie żyje, nie wytrzymała nerwowo...
Piotrek: Co!?!? (zaczyna płakać)
AKTORZY:
Assassynek
Bruunet99
Mikeros
DonMateo07PL

DUBBING:
Mama - Zmija
Piotrek - Hubcio
Diler - Mivhall
Policjant - Dght
Pielęgniarka - Zmija

SKINY (postacie):
TheFafik1994

SCENARIUSZ:
DonMateo07PL, Jakubek120

KAMERA, MONTAŻ itp.
DonMateo07PL
Short Joke Machinima
"Komisja"

Założenia: machinima ma być śmieszna!


Prosty wiejski domek, tapety, szafy, łóżka, stół na środku. Przychodzi wnusia do babci i mówi
Wnusia: Babciu, dzisiaj przyjedzie do ciebie komisja!
Babcia: Jaka znowu misja?
Wnusia: Oj, komisja! Będą cię pytać!
Wnusia: Ile masz lat, ile masz wnucząt, gdzie twoja krowa, gdzie twój mąż. Wiesz babuniu, co masz odpowiedzieć?
Babcia: Nie wnusiu, nie pamiętam.
Wnusia: Więc słuchaj! Masz 80 lat, dwójkę wnucząt, mnie i Jaśka, twój mąż wyjechał na zebranie, a krowa zdycha pod płotem na padaczkę.
Przyszedł dzień, kiedy przyjechała komisja. Dzwonek do drzwi.
Wchodzi 3 ubranych w czarne garnitury facetów, jeden z nich trzyma kartkę.
Komisja: Ile ma pani lat?
Babcia: Dwa!
Komisja: Ile ma pani wnucząt?
Babcia: 80
Komisja: Gdzie pani mąż?
Babcia: Zdycha pod płotem na padaczkę
Komisja: A pani krowa?
Babcia: Wyjechała na zebranie!
AKTORZY:
UltorMiki
Gurlox
Jakubek120
DonMateo07PL

DUBBING:
Wnusia - Assassynek
Babcia - MikiZMiki
Komisja - KaszubTV

SKINY (postacie):
MrWolfiee

SCENARIUSZ:
Na podstawie kawału

KAMERA, MONTAŻ itp.
DonMateo07PL
Short Joke Machinima
"Kukułka"

Założenia: machinima ma być śmieszna!


W zaciemnionym pokoju, ze stołem na środku z dwoma krzesłami, siedzi dwóch kolegów, i popijają wódeczkę. Kamera pada pod takim kątem, że widać tylko 2 ściany, na jednej są drzwi, oraz barek, zaś na drugiej kanapa i szafa. Pomiędzy kanapą, i szafą wisi metalowa miska na ścianie. Nagle Mietek pyta się Heńka.
Mietek: U ciebie na ścianie wisi metalowa miska?
Heniek: To jest zegar z kukułką (odpowiada z niechcenia)
Mietek: Jak to, zegar z kukułką?
Heniek: Poczekaj, zobaczysz…
W tym momencie Heniek podnosi ze stołu pustą butelkę, i rzuca nią w wiszącą miskę. Rozlega się huk.
Sąsiad: Ku… ku… ku… ku**a! Jest wpół do czwartej rano!

AKTORZY:
TheFafik1994
DemonHunterPL

DUBBING:
Mietek - Prezes
Heniek - hmm?
Sąsiad - SlenderStajlTV

SKINY (postacie):
MrWolfiee

SCENARIUSZ:
Na podstawie kawału

KAMERA, MONTAŻ itp.
DonMateo07PL
Minecraft Machinima
"Koniec Świata"
Założenia: machinima ma poruszać, ma pokazywać zło ludzkości, ma być smutna, ma być pokazana w szarych barwach itp.

Jest dzień 21 grudnia 2012 roku. W swoim mieszkaniu budzi sie zwyczajny człowiek. Wstaje z łóżka, wygląda przez okno, widzi zniszczone miasto, ciemność, po ulicach chodzą zombie. Włącza się muzyka: "Love piano beat" kamera pokazuje poszczególne, zniszczone części Lost Anders.
Bohater: Co jest? Co się stało? (załamany)
Bohater: Popełniłem jakiś błąd? (zaczyna płakać)
Bohater: Co ja mam teraz zrobić?
Bohater stara się zapalić światło, jednak bez skutku.
Bohater: Elektryczność szlak trafił!
Bohater wychodzi z sypialni do przedpokoju, i przypomina sobie, że ma psa.
Bohater: Fafik! Fafik piesku, żyjesz!?
Bohater biegnie w strone kocyka psa. Zauważa, że pies siedzi na swoim miejscu.
Bohater: Fafik! Dzięki Bogu!
Bohater kuca koło psa, i mówi.
Bohater: Widzisz ty piesku, co tu się narobiło?
Pies przechyla głowę (kamerzysta trzyma mięso), oraz razem ruszają z mieszkania na korytarz, ściany są obdrapane, w międzyczasie włącza się muzyka: "Dark Murder Rap Instrumental" zauważają zombie, ten zaczyna ich gonić.
Bohater: Co to jest!?
(mieszkają na 1 piętrze) Uciekając na dół, schodami bohater przypomina sobie o dziewczynie.
Bohater: Kamila! Zapomniałem!
Przebija się przez drzwi do klatki i wybiega na ulice, pobliskie kamienice i bloki są obdrapane i zniszczone, niektóre okna są wybite. Na chodnikach leży pełno krwi (zmieniona tekstura redstone) Zombie chodzą po całej ulicy, bohater zaczyna biec, omijając hordy zombie, pies biegnie za nim.
Bohater: Jezuu! Szybciej! Co tu się dzieje! Fafik! Szybciej!
Bohater dobiega do kamienicy swojej dziewczyny.
Bohater wchodzi przez drzwi, kamienica się zapada, bohater odskakuje od gruzu (gravel ma zmieniona teksture) niestety pies, został na zewnątrz, zombie go dopadły. Włącza się muzyka: "
Sad Lost Hip Hop" Bohater wtedy jest obdrapany, nagle rzuca się do odkopywania gruzu, jednak bez skutku. Zaczyna płakać.
Bohater: Fafik!!! Mój piesek! (zaczyna intensywnie płakać)
Bohater: Może jeszcze Kamila żyje... (wymęczony, i załamany)
Postać powolnie (na shiftcie) idzie na 2 piętro do mieszkania dziewczyny. Zaczyna szybko uderzać ręką w drzwi, uderza jeszcze kilka razy. Dziewczyna zaspana podchodzi do drzwi, i mówi.
Kamila: Łukasz, co ci się stało?
Bohater: Kamila, Kamila, ty żyjesz!
Kamera pada na zadrapaną rękę bohatera (optifine)
Bohater: To tylko zadrapanie...
Kamila: Co tam się dzieje? Co to był za huk?
Bohater: Słuchaj, niemamy czasu. Jest koniec świata, trzeba się ratować. Nic już nie zostało, mało kto przeżył, reszta zamieniła się w zombie. (szybki i poważny ton)
Bohater: Ubieraj się, szybko!
Dziewczyna chłopaka znika w swoim mieszkaniu, bohater w tym czasie podchodzi do okna i mówi.
Bohater: Co się z tym światem stało... (spokojny ton, zmęczony)
Gdy bohater patrzy przez okno, na ulicach widać pełno zombie. Bohater dostrzega lecący helikopter na niebie.
Bohater: Tam są ludzie, jesteśmy uratowani!
Kamila, wychodzi ubrana z mieszkania.
Bohater: Chodź na dach, szybko, helikopter leci!
Bohater razem z dziewczyną biegną schodami na dach, dziewczyna nie zamyka drzwi do domu. Kamera zmienia położenie na helikopter, bohaterownie na dachu skaczą.
Pilot: Tam są ludzie! (głos jak z mikrofalówki krótkofalówki)
Helikopter, poklatkowo leci na dach. Nagle schodami zaczynają wchodzić zombie, pełno zombie, podczas tego ujęcia kamery włącza się muzyka: "In My Life". Helikopter w tym czasie ląduje na dachu, zombie jest coraz więcej.
Kamila: Jeezzuu! (piszczy)
Pilot: Wchodzcie, szybko! (Normalny głos)
Bohater: Kamila, leć, ja ich odciągne!!!
Kamila: Łukasz, nie!
Bohater: Jest ich za dużo, leć!
Pilot macha ręką do dziewczyny, ona rusza do helikopteru. Po chwili ten odlatuje, a bohater zostaje zjedzony przez zombie. Na ekranie, lecacego helikopteru pokazuja sie napisy koncowe.

AKTORZY:
Jakubek120
UltorMiki
nKuba
PLHugo68
Assassynek
BacioPL

DUBBING:
Bohater, Łukasz - Jakubek120
Kamila - BekaStory/MonicaPL (zależy kto da rade)
Pilot - KIJUS

SKINY (postacie):
MrWolfiee

SCENARIUSZ:
DonMateo07PL
Jakubek120
UltorMiki

KAMERA, MONTAŻ itp.
DonMateo07PL
Kreator stron www - przetestuj!